70. rocznica święceń kapłańskich honorowego obywatela Alwerni

O. Leoncjusz Cyronik18 maja 2014 r. przypada 70 rocznica święceń kapłańskich o. Leoncjusza Cyronika honorowego obywatela miast Alwerni i Piotrkowa Trybunalskiego. W związku z tym pragniemy przybliżyć postać tego wielkiego kapłana. Przyszedł on na świat 4 stycznia 1918 r. w Łosiatyniu w diecezji łuckiej. Na chrzcie świętym otrzymał imię Mieczysław. W 1920 r. w czasie wojny polsko-bolszewickiej stracił rodziców i choć kolejne lata swojego życia spędził w rodzinnym domu, to jednak z obcymi ludźmi. Dzieciństwo było jednym z najbardziej dramatycznych etapów w jego życiu, czasem który na zawsze odcisnął się na jego dalszych losach. Po wielu przejściach wieku dziecięcego w 1931 r. został przyjęty do gimnazjum oo. Bernardynów w Radecznicy, gdzie aby zarobić na swoje utrzymanie pomagał przy murarzach, czy dekarzach. Po ukończeniu gimnazjum, wstąpił do zakonu Bernardynów 26 sierpnia 1937 r., gdzie rok później złożył profesję czasową (27 VIII 1938 r.) W skutek działań wojennych, a także wobec swojej działalności konspiracyjnej do ślubów wieczystych dopuszczony został dopiero 17 marca 1943 r. Święcenia kapłańskie przyjął w Kalwarii Zebrzydowskiej 18 maja 1944 r. Można powiedzieć, że wraz z przyjęciem kapłaństwa rozpoczął pracę w prowincji przy remontach, renowacjach, jak również na gospodarstwach przyklasztornych, a jego koronnym zajęciem stały się remonty dachów. Pracował kolejno jako duszpasterz w Kalwarii Zebrzydowskiej (1944-1946), wikary w Leżajsku (1946-1949), przełożony w Alwerni (1949-1960), wikary w Zakopanem (1960-1963), przełożony w Piotrkowie Trybunalskim (1963), przełożony w Kalwarii Zebrzydowskiej (1963-1969), wikary w Alwerni (1969-1970), w Łęczycy (1970-1972), a także ponownie przełożony w Piotrkowie Trybunalskim (1972-1978), wikary Krakowie (1978-1981), przełożony w Skępem (1981-1983), duszpasterz w Łęczycy (1983-1984) i nieprzerwanie od 1984 r., do dziś dnia w Piotrkowie Trybunalskim. Za swoją długoletnią pracę nie tylko duszpasterską otrzymał m.in.: Honorową Odznakę Żołnierza Armii Krajowej Okręgu Łódź „Barka” (1981), Medal „Andrzeja Frycza Modrzewskiego 1503-1572 (1997), Dyplom Uznania za zasługi Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej (1998), tytuł Honorowego Członka Rodziny Katyńskiej Ziemi Piotrkowskiej (2000), Nagrodę im. Jana Pawła II od Katolickiego Stowarzyszenia CIVITAS CHRISTIANA (2001), wreszcie Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski (2008). Otrzymał także tytuły Honorowego Obywatela Miasta Alwerni (1997), Piotrkowa Trybunalskiego (2000) i został zaliczony w poczet kombatantów za obronę Lwowa w 1939 r., tajne nauczanie 1939-1944 i przynależność do Armii Krajowej 1945-1949 (2005). W latach 1949-1960 pełnił w Alwerni obowiązki przełożonego klasztoru, w tym czasie przeprowadził generalny remont zabudowań klasztornych, poważnie zniszczonych w czasie ostatniej wojny światowej. Wyremontował dachy na budynkach gospodarczych, gmachu klasztornym i kościele, uzupełnił brakujące okna, jak również odmalował wnętrze alwernijskiej świątyni, jak również sprowadził tutaj organy sokalskie. Choć ówczesne władze państwowe rzucały mu kłody pod nogi, coraz to nowszymi rozporządzeniami z powodzeniem prowadził gospodarstwo klasztorne, przez co zasłynął w całej okolicy jako fachowiec w tej dziedzinie. Przez kilkanaście lat pobytu w tutejszym klasztorze dał się poznać wszystkim z jak najlepszej strony, jako gorliwy kapłan, zaradny gospodarz, katecheta, czy wreszcie organizator. Zapamiętany został przez wszystkich, bowiem w ludzkiej pamięci najlepiej utrwalają się wydarzenia szczególne, dramatyczne, a właśnie w Alwerni takie były jego udziałem. Często był ich pierwszoplanową postacią, co wymagało siły wewnętrznej i wiary w powodzenie, które zawdzięczał bożej opatrzności. Tak było w najbardziej dramatycznych momentach, kiedy w pojedynkę uchronił tutejszy konwent przed likwidacją w lipcu 1954 r. Z narażeniem życia przeciwstawił się komunistycznej władzy i samotnie trwał na posterunku, aż do zwycięstwa. I choć od tamtych wydarzeń minęło wiele lat, o. Leoncjusz Cyronik wciąż pozostaje bliski Alwerni, Alwerni, która jest wdzięczna mu za jego wieloletnią posługę w tym miejscu, poświęcenie i oddanie.

Tekst: Dominik Knapik

5

Komentowanie jest wyłączone