Św. Antoni

antonOjciec Leonard już od tygodnia chodził uśmiechnięty. To, co prawda zdarza się mu dość często (jeżeli nie napastują Go jacyś „bandyci”), ale ta wewnętrzna radość, bijąca z twarzy Zakonnika świadczyła o tym, że szykuje się naprawdę niezła zabawa! Powodem nieustannie powiększającego się uśmiechu był dzień św. Antoniego, którego o. Leonard otacza szczególną czcią. Z tej okazji, razem z rodzicami członków oazy i ministrantów podjął się dzieła zorganizowania kolejnego spotkania ku czci świętego franciszkanina.

Tak wspaniałego święta, nie moglibyśmy rozpocząć inaczej jak uczestnictwem we Mszy św. Celebrował ją i Słowo Boże wygłosił o. Izydor, dzielnie wspierając swojego zakonnego współbrata. Po mszy, obaj ojcowie udzielili dzieciom i dorosłym specjalnego indywidualnego błogosławieństwa.

Po Eucharystii na wszystkie maluchy, dzieciaki, dzieciska i dzieciory, czekał już ogród klasztorny pełny niespodzianek i atrakcji. Ehhh, gdyby ktoś organizował takie imprezy, kiedy ja byłem mały… Cóż! Niech się dzieci bawią na zdrowie! Młodzi sportowcy mogli spróbować swoich sił w zawodach sportowych przygotowanych przez Panią Anię Hojowską i zatroskaną o swoich wychowanków Gabrysię Grudzień. Fani modelarstwa podziwiali podniebne akrobacje samolotów sterowanych radiowo. Chłopcy lubiący szybkie samochody mieli okazję przekonać się jak szybko może poruszać się profesjonalny samochód na zdalne sterowanie. Nie zabrakło oczywiście amatorów piłki nożnej, gitary, śpiewu oraz grilla i najróżniejszych słodkości!

Tekst: Kuba Biel

Komentowanie jest wyłączone.