Dzień Św. Antoniego – trochę wspomnień

antoni2012Wakacje! Wakacje! Wyczekane i zasłużone, a teraz w dodatku opatrzone wymodloną opieką Świętego Antoniego z Padwy – ulubionego patrona naszych dzieci i nie tylko.

O tym wielkim człowieku opowiadał nam bardzo interesująco o. Bolesław podczas uroczystej mszy świętej w sobotę 30 maja, na której zgromadziły się dzieci i młodzież naszej parafii, a w szczególności Ministranci i Oaza Dzieci Bożych ze swoimi rodzicami.

Stało się już tradycją, że popołudnie Dnia Św. Antoniego spędzamy w ogrodzie klasztornym. Jest to czas zabaw, gier i śmiechu. Pełen luz!!! Kto chciał kiełbaskę – dostał kiełbaskę. Kto chciał soczek – dostał soczek. A kto chciał ciasteczko – dostał ciasteczko. Dla każdego coś dobrego. Był łuk i wiatrówka – nieodłączne atrybuty o. Leosia jak zwykle uśmiechniętego i dającego upust swojej dziecięcej miłości do Św. Antoniego 🙂

Atrakcją niewątpliwą była też kąpiel w basenie… suchym co prawda, ale zawsze to basen. Na szaleństwo w kulkach mieli ochotę chłopcy i dziewczynki z przedszkola, ale również o wiele bardziej posunięci w latach animatorzy oazowi przestępowali z nogi na nogę w oczekiwaniu na swoją kolej.

Największą jednak atrakcją tegorocznego święta byli rycerze… Tak, tak! Prawdziwi rycerze, którzy na swój obóz wybrali właśnie nasz ogród. Podzielili się miejscem w namiotach z dziećmi, które z otwartymi buziami chłonęły opowieści o rycerskich zwyczajach i turniejach. Dzieci natomiast podzieliły się z nimi lodami, które przynosiły ulgę podczas upałów rosłym mężczyznom ubranym w kolczugi i hełmy.

Co bardziej odważni chłopcy, a nawet dziewczynki mogły wziąć udział w turnieju rycerskim. Jakież ogromne było zdziwienie zebranych, gdy okazało się, że nasze małolaty potrafią z łatwością władać mieczem, tarczą i powalają na ziemię o wiele większych, zawodowych przecież rycerzy 😉

Wszystko zostało uwiecznione na zdjęciach, do których obejrzenia, choć z dosyć sporym opóźnieniem, serdecznie zapraszamy, a rycerze… cóż… mamy nadzieję, że zrewanżują się za rok 😉

Tekst: Anna Górecka

Komentowanie jest wyłączone.